Ringhum.

Odbieranie telefonów w pracy: jak nie tracić klientów ani czasu

8 min czytania

Odbieranie telefonów w pracy: jak nie tracić klientów ani czasu

Jest wtorek, jedenasta rano. Masz przed sobą klienta, w ręku narzędzie albo grzebień, a w kieszeni wibruje telefon. Odbierzesz i przerwiesz pracę albo nie odbierzesz i zastanawiasz się, kto to był i czy jeszcze zadzwoni. W małej firmie odbieranie telefonów w pracy rzadko jest czyimś osobnym zadaniem. Zwykle robi to szef, mechanik, fryzjerka czy kucharz między jedną czynnością a drugą.

Nie musisz odbierać każdego połączenia w sekundę ani zatrudniać od razu osoby na recepcję. Potrzebujesz prostego systemu: kto odbiera i kiedy, co mówi, co zapisuje, kiedy oddzwania i co dzieje się z telefonami, gdy nikt nie może podejść. Poniżej znajdziesz konkretne kroki, przykład zwykłego dnia w małym warsztacie i listę sytuacji, w których rozmowę zawsze powinien prowadzić człowiek.

Dlaczego odbieranie telefonów w pracy jest tak trudne w małej firmie

W dużej firmie telefon trafia na recepcję albo do biura obsługi klienta. W małej dzwoni tam, gdzie akurat jest właściciel. Każde połączenie odrywa od pracy, za którą klient przed tobą właśnie płaci. Do tego dochodzi kilka typowych problemów:

  • Pora szczytu w pracy to zwykle pora szczytu telefonów. Restauracja dostaje najwięcej telefonów w godzinach, gdy kuchnia ma najwięcej zamówień. Salon wtedy, gdy wszystkie fotele są zajęte.
  • Ludzie dzwonią po godzinach. Wieczorem, w weekend, w długi weekend majowy czy między świętami, czyli wtedy, gdy mają czas na załatwianie spraw.
  • Wiele telefonów to te same pytania. Godziny otwarcia, dojazd, wolne terminy, czy przyjmujecie dany typ zlecenia. Każde z nich zabiera czas, choć odpowiedź jest zawsze ta sama.
  • Wiedza siedzi w jednej głowie. Jeśli tylko szef zna kalendarz, wszyscy przekierowują rozmowy do niego.

Ile kosztuje telefon, którego nikt nie odebrał

Nieodebrane połączenie od stałego klienta zwykle kończy się oddzwonieniem. Gorzej z kimś, kto dzwoni pierwszy raz. Taka osoba często ma otwartą listę kilku firm i wybiera tę, która odbierze pierwsza. Nie zostawi wiadomości na poczcie głosowej, tylko zadzwoni pod kolejny numer.

Koszty są też mniej widoczne. Przerywanie pracy co kilka minut męczy i sprzyja błędom. Klient na fotelu czy przy ladzie widzi, że rozmawiasz przez telefon zamiast się nim zajmować. Do tego dochodzą karteczki z numerami, które gubią się w kieszeni, i obietnice oddzwonienia, o których wieczorem nikt nie pamięta. Nie da się podać jednej kwoty, bo to zależy od branży i wartości zlecenia. Warto jednak raz w tygodniu przejrzeć listę nieodebranych połączeń i uczciwie zapytać, ilu z tych ludzi już nigdy nie zadzwoni.

Jak zorganizować odbieranie telefonów w pracy: krok po kroku

Nie potrzebujesz skomplikowanej procedury. Wystarczy kilka zasad, które zna cały zespół.

  1. Ustal, kto odbiera w jakich godzinach. Na przykład rano odbiera szef, po południu osoba na zmianie. Kiedy wszyscy są „trochę odpowiedzialni”, w praktyce nikt nie odbiera.
  2. Spisz najczęstsze pytania i odpowiedzi. Godziny, adres, parking, zakres usług, czas oczekiwania na termin, sposób płatności. Kartka przy telefonie albo notatka w telefonie służbowym wystarczy.
  3. Miej jedno miejsce na wiadomości. Zeszyt, wspólny arkusz albo aplikacja. Zapisuj imię, numer, sprawę i to, kto ma oddzwonić. Nie zapisuj na pudełkach i paragonach.
  4. Wyznacz stałe okna na oddzwanianie. Na przykład przed otwarciem, w przerwie obiadowej i pół godziny przed zamknięciem. Klientowi możesz wtedy uczciwie powiedzieć, kiedy się odezwiesz.
  5. Nagraj sensowną pocztę głosową. Podaj nazwę firmy, godziny pracy i informację, kiedy oddzwaniasz. Daj też alternatywę, na przykład SMS albo WhatsApp.
  6. Zdecyduj, co z połączeniami po godzinach. Poczta głosowa, przekierowanie na dyżurny numer albo automatyczna recepcja, która przyjmie rezerwację lub wiadomość.
  7. Raz w tygodniu sprawdź nieodebrane. Zobaczysz, w których godzinach tracisz najwięcej rozmów. To najlepsza wskazówka, co poprawić.

Jak rozmawiać, żeby rozmowa była krótka i skuteczna

Dobra rozmowa telefoniczna w małej firmie jest uprzejma i konkretna. Kilka nawyków robi dużą różnicę:

  • Przedstaw się z nazwą firmy. „Warsztat u Bartka, dzień dobry, w czym mogę pomóc?” brzmi lepiej niż samo „Halo?”. Rozmówca od razu wie, że trafił we właściwe miejsce.
  • Jeśli nie możesz rozmawiać, powiedz to od razu. „Jestem przy kliencie, czy mogę oddzwonić o czternastej?” jest lepsze niż rozmowa na pół gwizdka. Potem rzeczywiście oddzwoń o tej godzinie.
  • Powtórz najważniejsze dane. Datę, godzinę, numer telefonu, nazwisko. Pomyłka w terminie kosztuje więcej niż dodatkowe dziesięć sekund rozmowy.
  • Nie obiecuj tego, czego nie wiesz. Zamiast wyceny „na oko” zaproponuj oględziny albo oddzwonienie po sprawdzeniu.
  • Zakończ jasnym ustaleniem. Kto, co i kiedy zrobi. Klient powinien się rozłączyć, wiedząc, co będzie dalej.

Przykład: zwykły dzień w małym warsztacie samochodowym

Warsztat zatrudnia właściciela i dwóch mechaników. Biura nie ma, telefon leży na blacie przy podnośniku.

7:45. Przed otwarciem właściciel przegląda wiadomości z wieczora: dwie prośby o termin wymiany opon i jedno pytanie o diagnostykę. Oddzwania do wszystkich, zanim pierwszy klient wjedzie na stanowisko.

9:30. Obaj mechanicy są pod autami, właściciel rozmawia z klientem przy odbiorze. Telefon dzwoni trzy razy w ciągu kilku minut. Wcześniej te połączenia przepadały. Teraz w tym czasie odbiera automatyczna recepcja, która podaje godziny otwarcia, zapisuje dwie osoby na wolne terminy z kalendarza, a trzeciej sprawie, nietypowej usterce, nadaje formę wiadomości z prośbą o kontakt.

12:30. W przerwie właściciel oddzwania w sprawie usterki. Rozmowa trwa dłużej, bo trzeba dopytać o objawy. Tę rozmowę powinien poprowadzić fachowiec i tak się dzieje.

15:10. Dzwoni zdenerwowany klient, któremu po naprawie znów zapaliła się kontrolka. Mechanik odkłada narzędzia i odbiera osobiście. Reklamacji nie zostawia się automatowi ani na później.

19:40. Warsztat jest zamknięty. Ktoś dzwoni z pytaniem o przegląd przed wyjazdem na wakacje. Rozmowa zostaje przyjęta, termin zapisany, a rano właściciel widzi go w kalendarzu.

Warsztat nie zatrudnił nikogo nowego. Zmienił tylko to, co dzieje się z telefonem, gdy nikt nie ma wolnych rąk.

Czego unikać

  • Odbierania w trakcie pracy wymagającej skupienia lub bezpieczeństwa. Jeśli jesteś przy maszynie, na drabinie czy przy gorącym palniku, telefon poczeka.
  • Prywatnego numeru jako firmowego bez żadnych zasad. Klienci będą dzwonić w niedzielę o dziesiątej wieczorem, a ty nie oddzielisz pracy od domu.
  • Poczty głosowej, której nikt nie odsłuchuje. To gorsze niż jej brak, bo klient myśli, że ktoś się odezwie.
  • Obietnic „zaraz oddzwonię” bez konkretnej godziny. „Zaraz” w kalendarzu nie istnieje.
  • Nagrywania rozmów bez informowania o tym rozmówcy. Zasady dotyczące nagrywania i przechowywania danych zależą od kraju i rodzaju działalności. W Polsce trzeba pamiętać o RODO, więc w razie wątpliwości warto się upewnić, jakie obowiązki dotyczą twojej firmy.

Kiedy rozmowę powinien przejąć człowiek

Automatyzacja dobrze radzi sobie z powtarzalnymi sprawami: rezerwacjami, terminami, zamówieniami, godzinami otwarcia i przyjmowaniem wiadomości. Są jednak rozmowy, które zawsze powinny trafić do żywej osoby:

  • reklamacje i skargi, szczególnie gdy klient jest zdenerwowany,
  • pilne sytuacje, takie jak awaria, zalanie czy usterka zagrażająca bezpieczeństwu,
  • wyceny większych zleceń i rozmowy o nietypowych zakresach prac,
  • sprawy delikatne: zdrowie, pieniądze, kwestie rodzinne,
  • stali, kluczowi klienci, którzy oczekują rozmowy z tobą,
  • każda sytuacja, w której rozmówca wprost prosi o kontakt z człowiekiem.

Dobrze ustawiony system nie udaje, że wszystko załatwi sam. Jasno przekazuje takie sprawy dalej, z kompletną notatką, żeby nie trzeba było pytać klienta drugi raz o to samo.

Podsumowanie: od czego zacząć jutro

Najprostszy pierwszy krok to sprawdzenie listy nieodebranych połączeń z ostatniego tygodnia. Zapisz, o jakich porach dnia przepadało najwięcej rozmów i czego najczęściej dotyczyły te, które udało się odebrać. Na tej podstawie wybierz jedną zmianę: stałe okno na oddzwanianie, kartkę z odpowiedziami przy telefonie albo obsługę połączeń w godzinach szczytu i po zamknięciu. Fachowcy pracujący w terenie mogą zajrzeć, jak to wygląda w branżach budowlanych i usługowych, a osoby prowadzące jednoosobową działalność znajdą podobne podpowiedzi na stronie dla samozatrudnionych.

Najczęściej zadawane pytania

Czy muszę odbierać każdy telefon od razu?

Nie. Ważniejsze jest, żeby żaden klient nie został bez odpowiedzi. Jeśli w danej chwili nie możesz rozmawiać, wystarczy, że ktoś lub coś przyjmie sprawę i poda realny czas kontaktu. Klienci zwykle rozumieją, że jesteś zajęty pracą. Gorzej znoszą ciszę i brak oddzwonienia. Stałe okna na oddzwanianie i porządna poczta głosowa rozwiązują większość problemów.

Jak się przedstawić, odbierając telefon w firmie?

Podaj nazwę firmy, przywitaj się i zapytaj, w czym możesz pomóc, na przykład: „Salon Kamila, dzień dobry, w czym mogę pomóc?”. Możesz dodać swoje imię, jeśli klienci kontaktują się z różnymi osobami. Unikaj samego „Halo”, bo rozmówca nie wie, czy trafił pod właściwy numer. Mów spokojnie i wyraźnie, nawet gdy w tle jest hałas.

Co robić z telefonami po godzinach pracy?

Masz trzy główne możliwości: pocztę głosową z informacją, kiedy oddzwonisz, przekierowanie na dyżurny numer przy pilnych sprawach albo automatyczną recepcję, która przyjmie rezerwację lub wiadomość. Wybór zależy od branży. Hydraulik może potrzebować dyżuru awaryjnego, a salon kosmetyczny raczej możliwości zapisania się na termin. Najważniejsze, żeby rano ktoś faktycznie przejrzał wszystkie zgłoszenia.

Czy automatyczna recepcja nie zniechęci klientów?

To zależy od tego, jak jest ustawiona i do czego służy. Przy prostych sprawach, takich jak rezerwacja, godziny otwarcia czy wolny termin, większość osób woli szybką odpowiedź niż sygnał bez końca. Problem pojawia się wtedy, gdy automat próbuje załatwić reklamację lub sprawę wymagającą fachowej oceny. Dlatego warto jasno ustalić, które rozmowy od razu trafiają do człowieka.


Jak może tu pomóc Ringhum: Ringhum to recepcjonistka AI, która odbiera telefony twojej firmy przez całą dobę, umawia terminy, przyjmuje zamówienia i rezerwacje, zapisuje wiadomości i odpowiada też na WhatsAppie. Najlepiej sprawdza się przy powtarzalnych rozmowach i telefonach w godzinach, gdy nikt nie może podejść. Reklamacje, pilne sprawy i trudne rozmowy przekazuje tobie razem z notatką. Szczegóły planów znajdziesz w cenniku.

odbieranie telefonów w pracyodbieranie telefonów w firmiejak odbierać telefony od klientównieodebrane połączenia od klientówobsługa telefoniczna klientasavoir-vivre rozmowy telefonicznejtelefon w małej firmiewirtualna recepcjonistka

Ringhum odbiera Twoje połączenia przez całą dobę, rezerwuje wizyty i przyjmuje wiadomości.

Zacznij teraz