Ringhum.

Recepcja dentystyczna: jak nie tracić pacjentów przez telefon

7 min czytania

Recepcja dentystyczna: jak nie tracić pacjentów przez telefon

Jest wtorek, 9:40. Na fotelu siedzi pacjent ze znieczuleniem. Przy ladzie ktoś płaci za wizytę i pyta o termin kolejnej. Telefon dzwoni już trzeci raz z rzędu. Osoba na recepcji dentystycznej ma dwa wyjścia: przerwać rozmowę z pacjentem, który stoi przed nią, albo pozwolić, żeby dzwoniący słuchał długiego sygnału. Każdy, kto prowadzi gabinet stomatologiczny, zna ten moment.

Recepcja dentystyczna to coś więcej niż kalendarz wizyt. Tu pacjent pierwszy raz styka się z gabinetem. Tu decyduje, czy umówi się na przegląd, czy zadzwoni gdzie indziej. Tu też odbywają się rozmowy, których nie da się zautomatyzować: z kimś, kogo boli ząb, z kimś, kto się boi, z kimś, kto jest zdenerwowany rachunkiem.

Poniżej opisujemy, jak ułożyć pracę recepcji, żeby telefon przestał być wąskim gardłem. Piszemy też, co można bezpiecznie zlecić automatowi, a kiedy słuchawkę musi podnieść człowiek.

Jak wygląda zwykły dzień na recepcji dentystycznej

W większości gabinetów recepcja robi kilka rzeczy naraz. Witanie pacjentów, rozliczenia, przyjmowanie dokumentów, wydawanie zaleceń po zabiegu, zamawianie materiałów, kontakt z pracownią protetyczną, a do tego telefon. Telefon jest najbardziej podstępny, bo nie czeka. Pacjent przy ladzie widzi, że recepcjonistka jest zajęta, i cierpliwie stoi. Dzwoniący tego nie widzi. Słyszy tylko, że nikt nie odbiera.

Sporo połączeń jest przewidywalnych i powtarzalnych:

  • prośba o termin przeglądu, higienizacji lub pierwszej wizyty,
  • przełożenie lub odwołanie wizyty,
  • pytania o godziny otwarcia, dojazd, parking,
  • pytania, czy gabinet przyjmuje dzieci, czy pracuje w ramach NFZ, czy można zapłacić kartą,
  • potwierdzenie jutrzejszej wizyty.

Inne połączenia wymagają człowieka i wiedzy: ostry ból, obrzęk, krwawienie po ekstrakcji, wypadnięta korona, pytania o przebieg leczenia czy reklamacja. Dobra organizacja recepcji polega na tym, żeby pierwsza grupa nie zabierała czasu potrzebnego drugiej.

Ile kosztuje gabinet nieodebrany telefon

Nie podamy liczb, bo różnią się w zależności od miasta, profilu gabinetu i tego, czy przyjmujecie prywatnie, w ramach NFZ, czy mieszanie. Mechanizm jest jednak wszędzie ten sam.

Nowy pacjent rzadko oddzwania. Osoba, która szuka dentysty, często ma przed sobą listę kilku gabinetów. Jeśli pierwszy nie odbiera, dzwoni do kolejnego. Nie zostawia wiadomości, bo nie zna was i nic wam nie jest winna.

Odwołanie, którego nie usłyszeliście, to pusta godzina na fotelu. Pacjent próbował was uprzedzić, nie dodzwonił się i po prostu nie przyszedł. Lekarz i asystentka czekają, a termin mógł dostać ktoś z listy oczekujących.

Pacjent z bólem zapamiętuje, kto mu pomógł. Jeśli w trudnym momencie trafił na pustą linię, może więcej nie wrócić. Nawet na zwykłe przeglądy.

Recepcjonistka pracuje w ciągłym rozproszeniu. Każde przerwanie rozmowy przy ladzie to większe ryzyko pomyłki w grafiku, w rozliczeniu albo w zaleceniach.

Przykład: jeden dzień w małym gabinecie

Weźmy gabinet w średnim mieście: dwóch lekarzy, higienistka, jedna osoba na recepcji. Przyjęcia od 8:00 do 19:00, w sobotę do 14:00.

7:15. Gabinet jest jeszcze zamknięty. Dzwoni pani, która chce przełożyć dzisiejszą wizytę o 10:00, bo dziecko jest chore. Nikt nie odbiera. Pani zakłada, że spróbuje później, i zapomina.

8:05–9:30. Recepcjonistka witá pacjentów, wprowadza dane nowej osoby, rozlicza dwie wizyty. W tym czasie dzwonią cztery osoby. Odbiera dwa połączenia, dwa przepadają.

10:00. Fotel stoi pusty. To ta wizyta, którą próbowano odwołać o 7:15.

12:30. Recepcjonistka ma chwilę i oddzwania na nieodebrane numery. Jeden to nowy pacjent. Mówi, że już się umówił w innym gabinecie.

17:40. Dzwoni mężczyzna z obrzękiem po wczorajszym usunięciu zęba. Recepcjonistka akurat rozmawia z pacjentem, który kwestionuje rachunek. Odbiera z opóźnieniem, łączy z lekarzem między pacjentami. Tu wszystko zadziałało, ale na styk.

21:10. Ktoś dzwoni z pytaniem, czy w sobotę jest wolny termin na higienizację. Gabinet zamknięty, nagranie podaje godziny otwarcia. Rano nikt nie wie, że ten telefon w ogóle był.

Niczego tu nie zawalił konkretny człowiek. Po prostu jedna osoba nie może jednocześnie obsługiwać lady i telefonu przez jedenaście godzin, a pacjenci dzwonią także wtedy, gdy gabinet jest zamknięty.

Jak zorganizować recepcję dentystyczną krok po kroku

  1. Przez tydzień zapisujcie każde połączenie. Godzina, czego dotyczyło, czy zostało odebrane. Wystarczy kartka przy telefonie lub wykaz połączeń od operatora. Zobaczycie, kiedy są szczyty i jakie sprawy się powtarzają.
  2. Podzielcie sprawy na „proste” i „wymagające człowieka”. Zapisy, przełożenia, godziny otwarcia i dojazd to proste sprawy. Ból, obrzęk, krwawienie, uraz, pytania o leczenie i reklamacje wymagają człowieka.
  3. Spiszcie odpowiedzi na najczęstsze pytania. Jedna strona: godziny, adres, parking, płatności, czy przyjmujecie dzieci, jak przygotować się do pierwszej wizyty. Przyda się zastępstwu w czasie urlopu i każdemu systemowi, który ma odbierać telefony.
  4. Ustalcie jasną ścieżkę dla pilnych przypadków. Kto oddzwania do pacjenta z bólem i w jakim czasie? Co mówicie po godzinach? Jeśli objawy mogą zagrażać życiu, na przykład duszność lub szybko narastający obrzęk szyi, kierujcie pod numer alarmowy 112. Uzgodnijcie to z lekarzami, nie zostawiajcie tego recepcji do improwizacji.
  5. Przypominajcie o wizytach z wyprzedzeniem. SMS lub wiadomość dzień wcześniej z prostą możliwością odwołania zmniejsza liczbę pustych godzin.
  6. Prowadźcie listę oczekujących. Gdy ktoś odwołuje, od razu wiecie, do kogo zadzwonić.
  7. Zdecydujcie, kto odbiera, gdy recepcja nie może. Może to być druga osoba w szczycie, przekierowanie na asystentkę albo asystent telefoniczny, taki jak Ringhum. Odbiera on połączenia całą dobę, zapisuje na wizyty, przyjmuje wiadomości i przekazuje pilne sprawy zespołowi.
  8. Co miesiąc sprawdźcie, co działa. Ile połączeń przepadło, ile było odwołań bez uprzedzenia, czy pilne sprawy trafiały do lekarza na czas.

Czego unikać na recepcji gabinetu

Automatu z długim menu. „Wciśnij 1, wciśnij 2…” zniechęca, szczególnie starszych pacjentów i osoby w bólu. Jeśli coś ma odbierać za was, niech rozmawia normalnie.

Poczty głosowej jako jedynego planu na wieczór. Wiele osób nie zostawia wiadomości, a te zostawione bywają odsłuchiwane dopiero rano, w największym ruchu.

Omawiania szczegółów leczenia przy innych pacjentach. Dane o zdrowiu podlegają szczególnej ochronie w przepisach RODO. Przy ladzie i przez telefon mówcie tylko tyle, ile trzeba, i upewnijcie się, z kim rozmawiacie. Szczegółowe zasady warto ustalić z osobą odpowiedzialną za ochronę danych w gabinecie.

Podawania cen „na oko”. Koszt leczenia zależy od diagnozy. Można podać cennik podstawowych usług, ale wycenę leczenia zostawcie lekarzowi.

Zostawiania wszystkiego na jednej osobie. Urlop lub choroba recepcjonistki nie powinny paraliżować zapisów.

Kiedy rozmowę musi przejąć człowiek

Automat dobrze radzi sobie z powtarzalnymi sprawami. Są jednak rozmowy, w których pacjent potrzebuje osoby z gabinetu:

  • ostry ból, obrzęk, gorączka, krwawienie, uraz zęba: lekarz lub przeszkolona osoba ocenia, czy pacjent musi przyjść dziś,
  • pytania o przebieg leczenia, leki, zalecenia po zabiegu: odpowiada personel medyczny, nie recepcja i nie maszyna,
  • reklamacje i spory o rachunek: zdenerwowany pacjent chce rozmawiać z kimś, kto może coś zmienić,
  • pacjenci z dużym lękiem przed leczeniem: spokojna rozmowa z człowiekiem często decyduje, czy w ogóle przyjdą,
  • sprawy nietypowe: znieczulenie ogólne, pacjenci ze szczególnymi potrzebami, leczenie interdyscyplinarne.

Zasada jest prosta: automat przyjmuje zgłoszenie, zapisuje najważniejsze informacje i natychmiast przekazuje je zespołowi. Decyzje medyczne zostają po stronie ludzi.

Od czego zacząć w tym tygodniu

Nie musicie od razu przebudowywać całej recepcji. Zacznijcie od tygodnia notowania połączeń i jednej strony z odpowiedziami na najczęstsze pytania. To wystarczy, żeby zobaczyć, ile prostych spraw zabiera czas osobie przy ladzie i ile telefonów przepada po godzinach. Potem ustalcie ścieżkę dla pilnych przypadków i wybierzcie, kto lub co odbiera, gdy recepcja nie daje rady. Jeśli rozważacie wirtualną recepcję, praktyczne wskazówki konfiguracji znajdziecie w centrum pomocy.

Najczęściej zadawane pytania

Czy wirtualna recepcja zastąpi recepcjonistkę w gabinecie?

Nie powinna i nie musi. Osoba na miejscu wita pacjentów, rozlicza wizyty, uspokaja i rozwiązuje sprawy nietypowe. Wirtualna recepcja przejmuje to, co jej przeszkadza: telefony w szczycie, połączenia po godzinach, proste zapisy i przełożenia. Najlepiej działa jako wsparcie, dzięki któremu recepcjonistka może skupić się na pacjencie stojącym przed nią, zamiast ciągle przerywać rozmowę.

Co z pacjentem, który dzwoni w nocy z bólem zęba?

To zależy od ustaleń z lekarzami. Asystent telefoniczny może przyjąć zgłoszenie, zapisać objawy i numer, przekazać sprawę wyznaczonej osobie oraz podać informację o dyżurach stomatologicznych w okolicy, jeśli gabinet ją udostępni. Przy objawach mogących zagrażać życiu, takich jak duszność czy szybko narastający obrzęk, pacjenta trzeba skierować pod numer alarmowy 112.

Czy pacjenci nie zniechęcą się, że rozmawiają z automatem?

Zniechęca głównie długie menu i brak odpowiedzi. Rozmowa w naturalnym języku, która kończy się konkretnym terminem lub obietnicą oddzwonienia, zwykle jest dla pacjenta lepsza niż sygnał bez końca. Warto jasno mówić, że to asystent gabinetu, i zawsze dawać możliwość przekazania sprawy człowiekowi, gdy pacjent tego chce.

Jak wygląda kwestia ochrony danych pacjentów?

Dane o zdrowiu są szczególnie chronione, więc każdy system odbierający telefony powinien zbierać tylko to, co potrzebne do zapisu lub przekazania sprawy. Przed wdrożeniem sprawdźcie, gdzie dane są przechowywane, kto ma do nich dostęp i jak długo. Ustalcie to z osobą odpowiedzialną za RODO w gabinecie i opiszcie w swoich procedurach.


Co robi tu Ringhum: odbiera telefony gabinetu całą dobę, rozmawia z pacjentami naturalnym językiem, zapisuje i przekłada wizyty, odpowiada na podstawowe pytania, przyjmuje wiadomości i obsługuje WhatsAppa. Pilne i medyczne sprawy przekazuje waszemu zespołowi, bo o leczeniu decydują ludzie. Szczegóły planów znajdziecie w cenniku.

recepcja dentystycznarecepcja gabinetu stomatologicznegorejestracja pacjentów dentystatelefon w gabinecie stomatologicznymzapisy do dentysty przez telefonnieodebrane połączenia gabinetwirtualna recepcja dla dentystyorganizacja pracy recepcji

Ringhum odbiera Twoje połączenia przez całą dobę, rezerwuje wizyty i przyjmuje wiadomości.

Zacznij teraz